Krzyk się podnosi że obecna władza to powrót do czasów PRL, a podobno najwyraźniej to widać przez podporzadkowanie sędziów jednemu tylko facetowi. Ja tam do PRL nic nie mam, tak jak i wiekszość ludzi go pamiętająca. Bo to był czas terroru? Bo silne podziemie z rządem walczyło? O nie, nie walczyło i obalić go nioe chciało. To tak w ramach wspomnień do słuchanej niedawno w radiu ksiażki do posłuchania "Nie było czasu na strach". Autorka stwierdza w niej że oni, to znaczy żołnierze wyklęci wcale nie chcieli obalić rządu, że to tylko pretekst do skazywania ujętych reakcjonistów. A podziemie było potęgą😄. Nawet przez IPN oceniane na maksymalnie 30 tysięty. To podziemie powojenne. W latach 1955-1980 jak sami opozycjoniści twierdzą, nie było nawet tysiąca. Na 40 milionów minus 3 miliony członków PZPR. Solidarność też masą nie była, chociaż wielu się do niej przyznawało, wielu wstępowało, ale głównie dlatego że było to modne.
Wracam do porównania z PRL. Albo nie, taka mała niespodzianka. Porównam ale z czymś innym. Na początek, czytał ktoś "Wspólny pokój"? Takie tam historyjki z jedną całkiem współcześnie wygladajacą. Tajniak odwiedza w mieszkaniu podejrzewanego przez Policję o próbę dokonania przewrotu. Młody, biedny chłopak ma obalić rząd Rzeczypospolitej i i przygotować zamach na Piłsudskiego😆 Teraz do rzeczy. Najpierw porównanie nie do PRL, ale z PRL. Rok 1931, tak jak i teraz sierpień. Ministerstwo sprawiedliwości wprowadza regulamin więzienny zrównujący więźniów politycznych z kryminalnymi. Mówi to komus coś? W miesiąc późniejdekret o doraźnego postępowania w sądownictwie. To żeby za bardzo z przeciwnikami politycznymi się nie bawić. Żeby zaś im utrudnić działalność to w marcu 1932 weszła w życie ustawa o zgromadzeniach dającą władzom administracyjnym kontrolę nad nimi i mozliwość uznawania ich za nielegalne bez podania przyczyny. Jakby tego było mało, bo bywało że sądy nie wywiazywały się z nałożonych zadań, w sierpniu 1932 dekretem prezydenta zawieszono niezależność sędziów, a minister uzyskał prawo domprzzenoszenia sędziów bez ich zgody oraz prawo do usuwania ze stanowisk prezesów sądów. W październiku tego samego roku podporządkowano rady adwokackie administracji, ograniczono uprawnienia i poddano kontroli rządu Najwyższy Trybunałł Administracyjny.
Tak, obecna władza pełnymi garściami czerpie wzorce z PRL. Teraz pora na porót ścieżek zdrowia, też rodem z PRL, zaigurowane 80 lat temu i przećwiczone między innymi na Stanisławie Mikołajczyku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz