Stare, przeniesione ze zlikwidowanego bloga.
Dłuuuugi czas wmawiano nam że jedynymi terrorystami za wiarę są muzułmanie. Z tym że nie każdy muzułmanin podkładający bombę jest terrorystą. Na przykład Afgańczyk wysadzający wojskowy pojazd okupanta jest terrorystą, natomiast Czeczen zabijający dzieci w szkole jest bojownikiem o wolność.
Dłuuuugi czas wmawiano nam że jedynymi terrorystami za wiarę są muzułmanie. Z tym że nie każdy muzułmanin podkładający bombę jest terrorystą. Na przykład Afgańczyk wysadzający wojskowy pojazd okupanta jest terrorystą, natomiast Czeczen zabijający dzieci w szkole jest bojownikiem o wolność.
Ostatnie wydarzenia w Norwegii, powinny wszystkim uzmysłowić że terrorystą może być też zagorzały katolik. Znacznie gorszy od muzułmanina, ponieważ on swoje uderza w swoich w imieniu miłości bliźniego.
Można oczywiście powiedzieć że to odosobniony przypadek, ot znalazł się szaleniec i zademonstrował swoje racje. Owszem, można by było, tylko że to zdarzało się częściej. Czy to nie nawiedzeni katolicy podkładali bomby w klinikach w których dokonywano aborcji, czy strzelali do lekarzy wykonujących te zabiegi, lub co gorsza leczyli bezpłodność. I ciągle są pod ich adresem kierowane groźby. A zgromadzenia katolików (tak siebie nazywają) którzy atakują fizycznie osoby które im się nie spodobają? Następnie krzyczą że zostali wrobieni, to nie ich wina. Może faktycznie nie ich wina że z etyką, moralnością i wykształceniem są na bakier.
Winić należy ich pasterzy. Właściwie to nie bardzo rozumiem dlaczego katolicy ciągle powołują się na tak zwane Pismo Święte, za każdym razem gdy chcą dowieść swojej racji lub gdy popełnią jakieś głupstwo i chcą się z tego wytłumaczyć. Jeszcze bardziej nie rozumiem dlaczego swoją świętą księgę traktują wybiórczo, ważne dla nich są tylko te fragmenty które im pasują. weźmy na przykład naszego Pana Prezydenta, w wyznawanej przez niego książce jest wyraźny zakaz noszenia samych wąsów lub samej brody, musi być komplet. A on co? Same wąsiki. Toż to obraza dla Pana. A jego sposób ubierania się? Cała odzież ma się składać z jednego rodzaju materiału, a on krawat z jednego, koszula z drugiego, garnitur z jeszcze innego materiału. O bieliźnie nie wspominam bo nie wiem czy nosi. Może jednak zgodnie z Pismem Świętym dokonał obzezania swoich synów? Obawiam się że wątpię. Zresztą to się tyczy chyba wszystkich katolików. A potem się dziwią że Pan zsyła na naszą planetę różne kataklizmy.
Można oczywiście powiedzieć że to odosobniony przypadek, ot znalazł się szaleniec i zademonstrował swoje racje. Owszem, można by było, tylko że to zdarzało się częściej. Czy to nie nawiedzeni katolicy podkładali bomby w klinikach w których dokonywano aborcji, czy strzelali do lekarzy wykonujących te zabiegi, lub co gorsza leczyli bezpłodność. I ciągle są pod ich adresem kierowane groźby. A zgromadzenia katolików (tak siebie nazywają) którzy atakują fizycznie osoby które im się nie spodobają? Następnie krzyczą że zostali wrobieni, to nie ich wina. Może faktycznie nie ich wina że z etyką, moralnością i wykształceniem są na bakier.
Winić należy ich pasterzy. Właściwie to nie bardzo rozumiem dlaczego katolicy ciągle powołują się na tak zwane Pismo Święte, za każdym razem gdy chcą dowieść swojej racji lub gdy popełnią jakieś głupstwo i chcą się z tego wytłumaczyć. Jeszcze bardziej nie rozumiem dlaczego swoją świętą księgę traktują wybiórczo, ważne dla nich są tylko te fragmenty które im pasują. weźmy na przykład naszego Pana Prezydenta, w wyznawanej przez niego książce jest wyraźny zakaz noszenia samych wąsów lub samej brody, musi być komplet. A on co? Same wąsiki. Toż to obraza dla Pana. A jego sposób ubierania się? Cała odzież ma się składać z jednego rodzaju materiału, a on krawat z jednego, koszula z drugiego, garnitur z jeszcze innego materiału. O bieliźnie nie wspominam bo nie wiem czy nosi. Może jednak zgodnie z Pismem Świętym dokonał obzezania swoich synów? Obawiam się że wątpię. Zresztą to się tyczy chyba wszystkich katolików. A potem się dziwią że Pan zsyła na naszą planetę różne kataklizmy.