czwartek, 28 maja 2015

Przyszłość ma na imię Polska


  To hasło mnie przeraża. Chyba każdego który się nad znaczeniem tego zagłębi. No bo dlaczego "Polska"? Czy dlatego że podbijemy Świat i nic po za Polską już nie będzie? Czy też wszędzie będzie jak w Polsce, czyli chaotycznie i życzeniowo. Bo wydaje się ze u nas wszystko robi się bez jakiegokolwiek planu, nie myśląc o przyszłych konsekwencjach.
  A teraz jeszcze prezydent nowo wybrany przez, tutaj zacytuję klasyka - przez przypadek, przez przypadkowe społeczeństwo. Jaki on będzie? Na początek zażyczył sobie jako siedziby pałacyk w którym urzędował jego guru. Problem w tym że pałacyk wrócił do poprzednich właścicieli, ale co tam, odbierze się go. Wszytko dla Andrzejka. Ma to być zapowiedź przyszłości o imieniu Polska? Zabrać właścicielom to co się władzy podoba. Normalnie początki mrocznego komunizmu.
 Ładnie się zaczyna. Chociaż ludzie wyczęstowani kawą, za którą sami zapłacili, szybko mu to wybaczą, albo zaciekawieni ściganiem na wizji w telewizji publicznej ściganiem niesłusznych polityków, nawet tego nie zauważą.