Zaiste, czasy takie nastały że otwierając gazetę, czy portal informacyjny, możan dostać totalnego zawrotu głowy. Słowa nie odpowiadają rzeczą które niby mają opisywać. Prorocze były słowa Jarosława Kaczyńskiego że nikt im nie wmówi że czarne jest czarne a białe białym. On teraz staraja się innym wmówić że białe jest czarne, i całkiem dobrze mu to wychodzi. W każym razie on w to wierzy. Ja nie, i przez to coraz bardziej głupieję, wiec zbliżam się do poziomu działacza PiS. Przyznać muszę że jest to partia wyjątkowa, jednya która zbudowana jest ze sprzeczności i braku logiki, za to doskonale realizująca w życiu słowa z serialu "Pingwiny z Madagaskaru". Takie na przykład - "przyjaciel to wróg któy się jeszcze nie ujawnił" motywuje ich polityke personalną, " a teraz szybko zanim się zorientujemy że to bez sensu" daje motywację do błyskawicznych zmian we wszystkich dziedzinach.
Ostatnio zaś dwie sprawy mącą w głowach. W głowach tych którzy potrafią jeszcze kojarzyć fakty. Po pierwsze niepokalany naród. Podobno każdy Polak to święty, Żydów nie wydawali, za każdym się stawiali, krzywdy zrobić nie dali. Za to niejaki Richard Henry Czarnecki nazywa Polkę szmalcowniczką. Skąd, jak, jakim cudem? Przecież my tacy nie jesteśmy! Po za tym jego wypowiedź stoi jawnie w sprzeczności z prawie podpisaną ustawą IPN-u. Więc jak to, co jest prawdą i w którym miejscu?
Druga sparwa która przyprawiłą mnie o lekki mętlik to uczczenie urodzin A. Hitlera przez Polskich podobno patriotów. No nie, w porzadku, sąd się nimi zinteresował, ale sędzia za podpowiedzią swoich przełożonych wyjaśnił że nie ma o czym gadać bo symbol który palili w lesie to nie swastyka tylko swarga. Ładne ale mało zgrabne tłumaczenie. Swarga jaką znam, nieco inaczej wygląda. Owszem, jest krzyż, mam złamane ramiona ale jest małe ale. Słowiańskie symbole Słońca mają od trzech do ośmiu ramion, i zwykle dają się wpisać w koło. Swara z prostymi ramionami, ma ramiona złamane dwa razy! Nieco się to różni od swastyki. Po za tym takie drobne niekonsekwencje z tego wynikają. Po pierwsze urodziny "pana Adolfa Hitlera w którym cała nasza nadzieją", jak pisał o nim Maksymilian Kolbe, obchodzili Polscy, prawicowcy, prawdziwi patrioci, wierni synowie Kościoła Rzymsko-Katolickiego. O ile wiem Kościół wyraźnie zabrania używania, a tym bardziej czczenia symboli pogańskich. Po drugie jakim cudem prawicowcy świętowali urodziny lewaka? Zdaje się że niedawno jakąś przedziwną ekwelibrystyką myślową do tego doszli piewcy Pislamu.
Ktoś gotowy wyjaśnić jak to możliwe?